DELIVERY, TEST AND MORE


Zacznę od tego, że w czwartek odwiedził mnie kurier. Jak wszyscy wiemy kurier nie przychodzi bez powodu hahaha tak wiec dostarczył mi pakunek z owocem nowej współpracy z firmą Hairstore .





Otrzymałem produkt do testowania :) . Dzięki uprzejmości firmy mogłem wybrać co chciałbym przetestować. Wybór padł na suchy szampon Bed Head Rockaholic. Dlaczego wybrałem akurat to i czy warto nabyć taki specyfik napisze w recenzji produktu....



W poprzednim poście wspominałem o moim nowym nabytku mianowicie iPadzie Air. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem recenzja ukaże się już jutro.


Zaopatrzyłem się również w kolejny element mojego dokształtu z angielskiego. Odkryłem idealną metodę na szlifowanie języka, polega ona na tym, iż czytamy książkę w języku obcym i poprostu podkreślamy sobie wyrazy lub zwroty, które są dla nas niejasne następnie wyszukujemy tłumaczenie i czytamy dalej. Metoda banalnie prosta a jakże efektowna i miła w ten oto sposób łączymy przyjemne z pożytecznym. Ważne jest żeby książka była ciekawa inaczej nauka nie ma sensu. Pomyślcie jeżeli książka jest nudna to czytanie jej nawet po polsku jest dla nas udręką i niepotrzebnym przymusem ( jeśli chodzi o lektury ), nie interesuje nas to, wiec nie zapamietujemy nic i czytamy aby przeczytać, robimy co trzeba i wymazujemy to z naszej pamięci. Interesująca książka natomiast potrafi nas całkowicie pochłonąć, akcja sie toczy a my chcemy wiedzieć co bedzie dalej i dalej, jeżeli natrafiamy na zdanie którego nie rozumiemy musimy je przetłumaczyć, żeby nie umkną nam żaden wątek. Tłumacząc sobie coś potrzebnego mimowolnie zapamietujemy to. Na tym polega ta genialna moim zdaniem metoda. Taka mała uwaga lektura do nauki powinna być ciekawa, ale nie może nią być książka, którą czytaliśmy już w ojczystym języku, wtedy nie ma to większego sensu, ponieważ wiemy co powinno sie teraz wydarzyć znamy treść i nic nie jest już dla nas zaskoczeniem. Tytuł który wybrałem poleciła mi koleżanka, generalnie nie przepadam za tego typu opowieściami, ale przyznam, że jak narazie jesteś fajna.


Tak jeszcze na koniec serdecznie polecam mieszkańcom Białegostoku grillowane kanapki w restałracji Bella Vita.Wersja z łososiem, rukolą, pomidorami, fetą i mozarellą jest obłędna:)



Jeśli jakimś cudem dotarliście do końca moich newsów tygodnia to gratuluje :) Jeśli macie jakieś własne metody na naukę języka lub książkę, którą chcielibyście polecić piszcie w komentarzach... 








CONVERSATION

29 komentarze:

  1. Interesujący post ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej xx Jak już wcześniej wspominałam, to z tą książką jesteś demonem. Czekam na recenzję. I tak ogólnie to fajny post. Twoja kochana Małpka xx

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrym sposobem jest także słuchanie piosenek i pisanie jej tekstu tylko ze słuchu, potem sprawdzenie z oryginałem i własne tłumaczenie, oczywiście później również sprawdzone:)
    blog świetny, czekam na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już znam ale z czasem staje za łatwe i przynosi zbyt małe efekty :) ale dziekuje bardzo za pomysł tez jest swietny na początek :)

      Usuń
  4. Jedzenie aka najlepsza część postu

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli masz podzielną uwagę to możesz kupić sobie książkę po angielsku i e-booka po polsku. korepetytor mi to polecał, ale nie sprawdzałam, więc nie wiem czy to jest efektowna metoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe ze to działa ale niewyobrażalne sobie tego możliwe ze nie mam aż tak podzielnej uwagi

      Usuń
  6. Dobry Post xx
    @This_Bullshiit

    OdpowiedzUsuń
  7. Post bardzo mi się spodobał :)
    Co do nauki angielskiego, to ja robię prawie tak samo. Jeśli coś czytam po angielsku i nie rozumiem konkretnego słowa, to go szukam w np. słowniku i potem czytając to słowo po raz kolejny, wiem co ono oznacza i przez to zapamiętuję go i od razu przypomina mi się kontekst z książki. Masz rację, co do tego, że musi być ona ciekawa. Ja nienawidzę czytać lektur oraz książek, które nie są w moim guście. Ogólnie to często coś tłumaczę np. jakiś tekst piosenki czy wgl. Dobą nauką tego języka jest również np. słuchanie angielskich piosenek (wymowa) oraz pisanie z kimś za granicą (gramatyka).
    No to na tyle, do następnego postu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zupełności się z tobą zgadzam :)

      Usuń
    2. To miłe, że zgadzasz się ze mną :)

      Usuń
  8. Mój kochany poprawiacz humoru<3

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Nabyłem ja drogą kupna ja:) poleciła mi ją koleżanka z G która czytała ją po polsku :)) PS : nie pisze recenzji :P

      Usuń
  10. bardzo fajny post, a co do nauki angielskiego to kilka osób polecało mi tą metodę jednak jeszcze jej nie wypróbowałam ale czas najwyższy to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  11. chcę ten suchy szamponnnn!!! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy post. czekam na kolejne posty.. :)

    +Zapraszam też do mnie, zdjęcia mojego autorstwa. komentarze mile widziane. > http://photography-anett.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Co do nauki angielskiego ... ja robię coś podobnego tylko tłumaczę całe opowiadanie znalezione w internecie. Chyba wchodzi mi to dobrze :)
    I teraz bym pojechała do Białegostoku spróbować tych kanapek które wyglądają bardzo smacznie c:
    @StylesTrousers

    OdpowiedzUsuń
  14. Zrobiłeś mi smaka na te przepyszne kanapki, ugghh
    Co do postu, jest świetny :) x

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny post x

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tą książką to genialny pomysł, chyba sama z niego skorzystam.
    Aaaaaa i przez ciebie jestem głodna :(

    PS świetny post
    xUncoverLarryx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje:) i przykro mi haha ja tez jak patrzę na to zdjęcie to głodnieje :)

      Usuń
  17. zjadałabym sobie te kanapki teraz :) a co do szamponu to miałam kiedyś podobny, ale mi nie służył :/
    @patisoneeek

    OdpowiedzUsuń
  18. Hah xd Przez Cb zrobilam sie glodna ;_;

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tą książką to genialny pomysł :D Zgłodniałam teraz :)

    OdpowiedzUsuń

Follow @ pawel_official