Vegan But Delicious



W sobotę wróciłem z Warszawy. Wiem mamy wtorek, ale dopiero teraz ogarnąłem się i wziąłem za pisanie :) Będzie ciekawie…. Chodząc od 8.00 do wieczora po mieście szybko się głodnieje. Przez pierwsze kilka godzin nie zwracałem na to uwagi, łapie owoc i lecę dalej, jednakże gdy dochodzi się do momentu, w którym żołądek niemalże sam wychodzi po coś konkretnego, jest się zmuszonym aby pomyśleć nad dobrą knajpą. Nie chcąc oczywiście zapełnić pustki bezwartościowym fast food`em poszukałem czegoś mniej destrukcyjnego nie rezygnując przy tym oczywiście ze smaku. W gąszczu warszawskich uliczek wraz z przyjaciółmi znaleźliśmy miejsce, które wcześniej widzieliśmy na instagramie, mianowicie restauracje - kroWarzywa. Kiedy czytamy nazwę na myśl przychodzi, że pewnie podają dania z wołowiny, nic bardziej mylnego kroWarzywa to miejsce w 100% vegańskie. W ofercie znajdziemy między innymi smoothies oraz danie z którego słynie restauracja czyli burgery.
Tofex, Warzywex, Cieciorex wszystkie mają "-ex" w swojej nazwie co wciąż jest dla mnie niezrozumiałe ale "who cares".
Minusem lokalu jest bardzo mały metraż, a co za tym idzie duże kolejki. Udało nam się na szczęście trafić na wolne miejsca. Po przestudiowaniu menu ( które było bardzo krótkie co według mnie jest ogromnym plusem ) wybór padł na Tofex`a ( razowa bułka, warzywa, grillowane tofu w ziołach i sos ja wybrałem pomidorowy ) .Co do cen też są (moim zdaniem ) całkiem niezłe nie licząc ceny za picie… Po około 5 minutach dostaliśmy upragnione vega-burgery. Wyglądały całkiem nieźle a smakowały jeszcze lepiej. Idealnie przyprawione tofu ( jak wiadomo źle przyprawione tofu smakuje jak wyżuta guma) prawdziwy sos pomidorowy, a nie często mylony z nim ketchup i świeże, chrupiące warzywa… mmmm  #delicious.
kroWarzywa jest idealnym przykładem, że można jeść smacznie a za razem zdrowo.


















I hope you enjoy :)


Just Little Disaster also on :

facebook:


instagram:



CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Wydaje sie przyjemnie ;D zapraszam do mnie mam nadzieje że się spodoba ;D http://foreveeryououng.blogspot.com/2014/02/outfit-3.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  2. boże aż mi ślinka leci:) widze że dzień był udany:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże chce do tej knajpy <3 omomomom

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama bym sie wybrała na takie zdrowe burgery ! Podobno we Wrocławiu(u mnie) też są takie, czytałam w jednej kolorowej gazetce, aczkolwiek nie miałam czasu i ludzi aby się tam wybrać. Nigdy nie jadłam takich rzeczy , tzn. tofu itp. ale narobiłeś mi strasznego smaka !
    Zazdroszczę wypadu ! :)
    @AfroHipis

    OdpowiedzUsuń
  5. hmn... Warszawa... jak ja dawno tam nie byłam, może czas wykorzystać swoje ferie i się wybrać, może nawet wstąpię do tej knajpy :)
    Pozdrawiam :)
    Pati
    www.patrycjaguzek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda pysznie *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahaha jasne!!! a kto się darł że lepiej było zostać w Złotych i zjeść w Macu??!!! Ja was tam zaciągnęłam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra Dobra już ja wiem ile ty tych frytek w macu zjadłaś hahahh :******

      Usuń
    2. 2x mega i raz małe. Oj, Karolka <3

      Usuń
  8. Gdybym była w Warszawie, to bardzo chętnie bym odwiedziła tą knajpkę :)
    Trochę dziwne są te nazwy z zakończeniami na "ex", ale ważne, że dobre jedzenie i w dodatku zdrowe. Według mnie, ten post był ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale narobiłeś mi smaka! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Omnomnom teraz też by sobie zjadła takiego vega-burgera *.* gdybym była kiedyś w Warszawie to chętnie tam wejdę. Pozdrawiam / @patisoneeek

    OdpowiedzUsuń

Follow @ pawel_official