Post Coachella Mode

"If you took me to Coachella for our first date, it would probably be a done deal. It would be a sure thing." 
|
Eva Mendes 



 It seems like music festival season is comming, many great artists, celebrities and avarage internet users are getting prepared to this events, to show off, get featured in online magazines. Nowadays i guess these kind of gigs are more profitable for fashion industry than for music labels. People usually dont go there as fans, or just participants who want to listen to their fave bands, or vocalists. Now It's more about bragging about it on social media.

As one of the biggest and undoubltly most recognisable music events - Coachella - had finished, weather aspecially in Poland dramaticly changed ( for worst to be exact ). Shorts, hats and trainters ( not in my case, coz i wear them whole year ) must have been put to the closet and again sweaters and sweatshirts took their places, but who says you cannot look festive even when the weather outside seems more english. I've chosen suede fringe jacket - one of the hallmarcs of the festivals, classic black jeans, and black t-shirt. To add some character to this, you could say, almost basic outfit I toke bright red backpack to which I'd tied little plush dragon ( gift from my friend ) #fendilikea.

//

Zbliża się sezon różnego rodzaju festiwali. Czas, w którym artyści, celebryci i inni statystyczni użytkownicy internetu przygotowują się pieczołowicie by wykorzystać ten czas jak najlepiej. 
Szafiarki prześcigają się w swoich najdziwniejszych kreacjach by tylko na całe 30 minut zawisnąć na pierwszej stronie znanego portalu internetowego. W dobie social mediów, tego typu wydarzenia wydają się być bardziej opłacalne dla sieciówek i projektantów wypuszczających specjalnie na te okazje "festiwalowe" mini kolekcja, niżeli dla przemysłu muzycznego, którego nomen omen dotyczą owe eventy. Coraz częściej koncerty zamiast stanowić najlepszą okazję do kontaktu z ulubionym wykonawcą czy zespołem, są materiałem idealnym do pochwalenia się na facebooku.

Wraz z końcem jednego z największych i niewątpliwie najbardziej rozpoznawalnych festiwali muzycznych - Coachella - pogoda się nieco zmieniła. Szorty, kapelusze czy trampki ( oczywiście nie w moim przypadku, gdyż nosze je cały rok ) musiały jeszcze na chwile wrócić do szaf i ustąpić miejsca swetrom czy ciepłym bluzom, ale kto powiedział, że nie można ubrać się "festiwalowo" nawet kiedy na zewnątrz bardziej Londyn niż LA. Wybrałem czarną zamszową kurtkę z frędzlami - podstawowym elementem "openerowego" outfitu, klasyczne czarne jeansy i t-shirt, do tego czerwony plecak z doczepionym, pluszowym smokiem - dla kontrastu. #fendi




 Jacket - Zara
T-shirt - Acne
Jeans - Calvin Klein
Trainers - Converse
Backpack : TK Maxx
Plush : Gift 
PH : M.T.I

CONVERSATION

1 komentarze:

Follow @ pawel_official